| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
RSS
sobota, 18 marca 2006
...Bo nigdy nie wiesz, gdzie możesz obudzić się rano...

A czy Ty Warszawiaku byłeś wczoraj na Legii? Bo ja tak. I razem z M. spiewaliśmy pieśni ku chwale drużyny, machaliśmy szalikami, wyrywaliśmy krzesełka i wogóle zabawa była taka że hej. I tylko czekam na kolejny meczyk legiuni;) Dżordż z resztą tez;)

Dzień ploteczek zaczniemy dziś od kącika "moim pierwszym był..." Chciałam tylko powiedzieć, iż jestem oburzona tymi insynuacjami na temat mego przyszłego męża. Że niby on jest pseudoartystą? Pfff...

A "Fakt" donosi: "Taniec i kobiety to jego żywioł
Na jego widok kobietom miękną kolana. Burza czarnych włosów, aksamitne brązowe oczy, czarujący uśmiech i kocie ruchy - oto cały Rafał Maserak (22 l.)! " Ech... czy ja jestem inna i nylko mnie on nie wzrusza??

A na koniec coś przykrego... Co się stało z moim Antoniem? Rany, toż to nie moze być galopująca starość;) Jeszcze parę takich nowości i wyląduję na ostrym dyżuże pod Clooney'em... Jak to zabrzmiało, tak mile dwuznacznie, nieprawdaż Syjamie?;) Bo jak już zostało ustalone, każda chciała by być na ostrym dyżuże pod Clooney'em. Gdziekolwiek, byle pod nim;) No może nie gdziekolwiek, ale prawie;)

czwartek, 16 marca 2006
...Bo on jest taki rzymski...

Och, jak ja lubię jak ktoś traktuje mnie jak idiotkę. No po prostu kocham to. Wtedy czuję się taka fajna i wogóle moje życie nabiera wtedy sensu..

No i uwielbiam jak ktoś przetrzymuje mnie pod drzwiami w stresie i niepewności a sam układa wtedy pasjansa...

Teksty dzisiejszego odcinka to: "on jest taki rzymski", "uwielbiam walić gorzałę w Norwegii", "lubię podróże małe i duże" i "kochanie powiedz jak będzie za mocno" ;)

W kąciku wiadomościowym, coś o moim ideale i o tym, że grono to bardzo niebezpieczna rzecz;)

A "Fakt" donosi z wielkim przejęciem: "Uważajcie na takie ladacznice
Wydawała mu się prawdziwym darem niebios. Młoda i czarująca, nie wstydziła się wyznać mu miłość, choć dzieliło ich w latach pół wieku. Dzięki Agnieszce (27 l.) Stanisław Pietrzak (78 l.) uwierzył, że jest przystojny i atrakcyjny. I że od nowa może ułożyć sobie życie, założyć nową rodzinę, zostać ojcem. Ta kobieta zawróciła mu w głowie, omotała i zaciągnęła do ołtarza. A potem... ograbiła z majątku." Jak to mówi przysłowie, panu Stanisławowi gratulujemy żony;)

A w dziale "jak urodzę chłopczyka to będzie baleronem" mały njus;) Pfff... że niby Nick jest mało medialny? Też coś...

A na sam koniec forum, które nic mi nie mówi, ale ludzie po sobie jeżdżą, a każdy jest niedocenionym specjalistą na skalę światową i jest śmiesznie;)

środa, 15 marca 2006
...Boże, spraw żeby mi się chciało tak jak mi sie nie chce...

A wszyscy wiemy o co chodzi... Metoda to szmata. Nie taka jak statystyka i zasady ale również. Chciałam jeszcze dodać, że jak spotkam Nowaka to mu wybryknę dupe do mózgu. Chyba mu się wybitnie nudziło:/

W kąciku "moim pierwszym był.." plotuchna dla Syjama;) No i moja wypłakana ostatnio Paris;)

A na sam koniec wiadomość z dziedziny autkowej;) Nie pokuszę się o komentarz i zaczekam aż wypowie się ktoś bardziej kompetnty w tej dziedzinie;) No ale różowa koniczynka to miszcz:P

wtorek, 14 marca 2006
...A my roznosimy ptasią grypę na butach...

Pozycje na dziś: rzygający kot, zdychająca foka, zdychający krab, pozdrowienie Ra, rozgniewany Fafik i narciarz ;) Miłej zabawy, mates;)

Och, och i test "czy przywiązujesz wage do tradycji".. może nie będę pisać co mi wyszło;)

Z plotek i ploteczek dziś dwie: o Złotej;) Kate Moss, oraz o Britni i jej mężu raperze (popopopozaooo:P).. Tylko trochę mi przykro, że o Paris nic nie ma..

A na sam koniec 10 najseksowniejszych scen filmowych... miooodzio :)

poniedziałek, 13 marca 2006
...A ja mam plan...

Przejadę królową dziwek tym, tym albo tym. A to co zostanie wykończę tym. A potem cofnę i przejadę jeszcze raz. Wiem, wiem, mój plan jest tak przebiegły, że gdyby przyczepić mu ogon, możnaby pomyśleć że to lis;)

Plotek nie będzie. Nie chce mi się.

______________________________________________

Update, 20:21, tekst pana Chapela, z Vengeance Unlimited:

"You know J.J., you have any idea how much I love killin' women?  I mean, I wouldn't even hurt a dog. A minimun price for a guy is 10 thousand dollars, but women... free. And the same goes for cats. If anything's more fun than killin' a women.. is killin' a cat. You know, one time a friend of mine, he had a dancer that was botherin' him and he wanted me to... well you know. Anyway, you know what show she was in? Cats. That was a good day. "

Tak w temacie... wyobraziłam sobie dziwe w stroju kota;)

niedziela, 12 marca 2006
...Chcę wypasać owce w Bieszczadach...

Tak jakoś ci dzisaj obejrzeni geje kowboje mnie nastroili... Eeva, owce, góry i jakiś przystojny kowboj (już niekoniecznie gej:P).. Stop. Wróć. Lekki zgrzyt z rzeczywistością. Jakie góry??? Ach szkoda, że nie można wypasać owiec nad morzem.. ;)

A w kąciku "z życia gwiazd wątpliwych" dziś tylko jedna ploteczka... ale za to jaka;)

piątek, 10 marca 2006
...Kiedy przyjaciele zawodzą...

No właśnie, jak to jest z tymi przyjaciółmi? Jak to jest, że są i są i są prawie przez całe życie, a jak przychodzi co do czego to dokopują nam najbardziej? Że najmniejsza przeciwność losu, zadrażnienie, kłótnia o bzdurę czy niedopowiedzenie potrafią rozwalić to, co budowało się przez lata? Co trwało i trwać miało przez całe życie? Że przyjaźń idealna rozsypuje się jak przysłowiowy domek z kart?
Tak dzisiaj naszło mnie na wspomnienia... Zastanawiałam sie co się stało i dlaczego nikt nie
potrafił się przełamać wewnętrznie i postarać się naprawić tego co się tak fatalnie popsuło.. Dlaczego skończyło się na kłótniach, słownych przepychankach i obopólnych pretensjach.. Tak na prawdę chyba teraz nawet nie jestem w stanie powiedzieć co tak konkretnie miało miejsce. I to jest najbardziej denerwujące. Że nie potrafię jasno i precyzyjnie powiedzieć o co chodzi. I czy, przede wszystkim, było warto szarpać się jak nie wiadomo o co, kłocić się i  denerwować, mieć zszarpane nerwy i długi czas dochodzić do równowagi, aby teraz móc bez emocji o tym wszystkim mówić. A nawet nie tylko bez emocji, ale i ze spokojem i humorem.
I (tak, tak, wiem że nie zaczyna się zdania od spójnika) codziennie dziękuję Bogu (Bogu
Słońce, if you know what I mean, lassie:P) za moich cudownych przyjaciół. No i za tych którzy tak mi dokopali, bo dzięki nim jestem silniejsza, mądrzejsza i trudniej mnie zranić.


Cos się za osobiście zrobiło... So sorry, to pierwszy i ostatni raz. Więc żeby nie było tak głęboko i duchowo;) czas na parę njusów, które ubarwią nasze szare życie;)
Otóż drodzy moi coś o nieuku, chamstwie jak się patrzy oraz załamce na maksa.

No i dwie ploteczki dla ani... Pierwsza całkiem w konkret, zwłaszcza ze wzgledu na zdjęcia, a druga niestety już mniej... daa;)

środa, 08 marca 2006
...Refleksja na dzień dzisiejszy...
Statystyka to szmata.
wtorek, 07 marca 2006
...116...

Co dzień rano dziękuje Bogu, że mieszkam obok pętli autobusowej.. Jak widzę tych tłoczących się ludzi + tych, którzy zostają na przystankach bo nie mieszczą się do autobusów, odkrywam w sobie nieznane dotąd pokłady religijności. Ach, Bóg istnieje i faktem, że mogę siedzieć jadąc rano na fascynujący angielski, pokazuje mi że mnie kocha... Praise the Lord, mates;)

Ach, Avril moja ulubienica będzie modelką. Jak to już stwierdził autor artykułu - bardzo dobrze. Muzyka nie będzie za nią tęsknić.

No i coś a propos dzisiejszej rozmowy o "Tańcu z gwiazdami" ;) + kolejny wnoszący w me życie sens njus specjalnie dla Ani:P

poniedziałek, 06 marca 2006
...Zdrowa:)...

No i ostatni raz w Aninie...Następna wizyta jak będę umierać;) Zdrowa jak ta lala (ew. jak bum cyk cyk) :))) Happy day:)

_______________________________________________

A dziś widziałam smoka, dosiadłam jednorożca i pognałam w kraine fantazji;P