Blog > Komentarze do wpisu
Ekoszaleństwo
Moja znajoma jest szalona. Pierze w kasztanach, orzechach czy już sama nie wiem w czym. Jest ekstremalnie ekologiczna. Do przesaaaadyyyy.

Bycie eko jest fajne, sama skupuję bawełniane torby bo są śliczne, modne i ekologiczne, na zakupy zabieram torby wielorazowe żeby nie zbierać plastiku niepotrzebnie, oszczędzam energię i wodę (np. podczas mycia zębów zakręcam kran no i mam zmywarkę i dobrą pralkę), ale to raczej z powodu oszczędności pieniędzy. Nie kupuję produktów fair trade, bo to pic na wodę a nie pomoc biednym kobietom z Sudanu, poza tym jedzenie i ciuchy fair trade są przeraźliwie drogie, jeszcze mnie nie powaliło, żeby płacić 20zł za czekoladę, która nie jest Lindtem albo Toblerone. Nigdy w życiu nie uprałabym ubrań w kasztanach, orzechach, żołędziach, stad już tylko dwa kroki od oblepiania domów łajnem żeby było cieplej. Nie dotknęłabym tez kryształu ałunu, który wygląda obleśnie, mam za to dwa antyperspiranty - w sztyfcie i w sprayu i leję na dziurę ozonową (która nie wiem czy zauważyliście przestała być chyba modna odkąd mamy efekt cieplarniany). Nie myję się Białym Jeleniem, bo to nie 1953 rok i mamy mnóstwo wspaniałych kosmetyków, które sprawiają że jestem śliczna, miękka i pachnąca.

A, no i nie segreguję śmieci. Tzn. jak mam butelki to wrzucam je do pojemnika na szkło, jak mam dużo gazer to na papier, ale generalnie nie przykładam do tego wielkiej wagi. Tak wiem, Planeta Ziemia zginie przez osoby takie jak ja.

Wszystko jest fajne. Tylko trzeba znaleźć złoty środek. W Królestwie Kiczu i Różowych Pomadek jesteśmy zwolennikami złotego środka.
środa, 16 maja 2012, hayde

Polecane wpisy

  • cv

    Kolor oczu: szare Kolor włosów: aktualnie mahoniowy kasztan Ulubiona muzyka: szerokopojęty rock, przestałam być rockową nazistką jak skończyłam 17 lat. Papieros

  • ...Fly me to the moon...

    Po dwóch miesiącach wracam jak gdyby nigdy nic. Jestem zła. No, może nie do końca zła, ale troche zawiedziona i hm, troche zdziwiona. I wiecie co, nigdy nie pra

  • ...Zaraz, zaraz...

    Wiecie co mnie wkurza? Ta IV RP. Hm, no tak, wszystko fajnie, ale zaraz zaraz... czy ja przespałam zmianę Konstytucji?