Blog > Komentarze do wpisu

Czy naprawdę pamiętam to co pamiętam? Czy to co mam w głowie to tylko mieszanka tego co widzę na zdjęciach, co znam z opowieści?

Czym jest smak świeżego chleba, który do tej pory czuję w ustach? Wspomnieniem czy tylko wrażeniem że pamiętam wyrobionym na podstawie tego co jadłam ostatnio?
Czasem wydaje mi się, że naprawdę pamiętam to wszystko o czym opowiadam, o tych historiach czy wrażeniach, a czasem że tylko odtwarzam zasłyszane historie. Dzięki temu, że przejmuję je jako swoje wspomnienia nie czuję się taka wyprana z historii, a to jaka byłam kiedyś spycham gdzieś głęboko w czarną dziurę duszy i mogę udawać, że to wcale nie byłam ja.

Ciężko jest się przyznać, nawet przed samą sobą jak wielką czuję zazdrość patrząc na to co widziałam w tamtą niedzielę, jak bardzo pragnęłabym ponownie zaznać tego uczucia które już nie będzie mi dane. Udaję przed samą sobą, że gdybym tylko mogła byłabym inna, wszystko byłoby inaczej, a ja nauczyłabym się tego wszystkiego czego nie zdążyłam, zapisałabym wszystko co usłyszałam, żeby potem nie zapomnieć. Częściej prosiłabym o historie, których teraz już nie poznam. Jest już za późno na pewne rzeczy, a ja czuje się źle z tym jak czułam się ostatnio, bo mam wrażenie, że to robi ze mnie złego człowieka.

Nie chcę tam już jeździć, bo po każdej wizycie moje serce rozpada się na milion kawałeczków, które potem trudne jest skleić.
Robiłam to już tyle razy, że na więcej nie mam ochoty.


sobota, 28 sierpnia 2010, hayde

Polecane wpisy

  • cv

    Kolor oczu: szare Kolor włosów: aktualnie mahoniowy kasztan Ulubiona muzyka: szerokopojęty rock, przestałam być rockową nazistką jak skończyłam 17 lat. Papieros

  • Ściankowe schizy

    Rany, ręce mnie bolą jak szalone po wczorajszej ściance, dziś znów idę i nie wiem czy wejdę chociaż metr. Ostatnio najwyraźniej spłynęło na mnie oświecenie, bo

  • ...Fly me to the moon...

    Po dwóch miesiącach wracam jak gdyby nigdy nic. Jestem zła. No, może nie do końca zła, ale troche zawiedziona i hm, troche zdziwiona. I wiecie co, nigdy nie pra