Blog > Komentarze do wpisu

Praca w urzędzie jest strasznie męcząca. Poważnie. Przychodzi się na 8. Kawa, gazeta, njusy na gazecie (pudelek zablokowany!) i nagle robi się 12. Wizyta Pana Kanapki (so hot!), kawa, njusy i trzeba wychodzić do domu. Bez kitu, do tej pory myślalam, że to tylko takie gadanie, że w urzędach nic się nie robi. Seriously. Teraz już wiem, że faktycznie tak jest.

W ogole to mam trochę depresji. Jestem tak zażenowaną tą pracą, tak niemile zaskoczona i generalnie to juz brakuje mi słów żeby o tym mówić. No zawiedziona jestem i tyle.

Poza tym jestem cały czas w szoku. Ciężko jest kiedy czyjś obraz, który do tej pory był taki idealny, nagle rozsypuje się na kawałeczki. I to mega drobne. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie wiem co mam robić.

środa, 04 listopada 2009, hayde

Polecane wpisy

  • cv

    Kolor oczu: szare Kolor włosów: aktualnie mahoniowy kasztan Ulubiona muzyka: szerokopojęty rock, przestałam być rockową nazistką jak skończyłam 17 lat. Papieros

  • Ściankowe schizy

    Rany, ręce mnie bolą jak szalone po wczorajszej ściance, dziś znów idę i nie wiem czy wejdę chociaż metr. Ostatnio najwyraźniej spłynęło na mnie oświecenie, bo

  • Ekoszaleństwo

    Moja znajoma jest szalona. Pierze w kasztanach, orzechach czy już sama nie wiem w czym. Jest ekstremalnie ekologiczna. Do przesaaaadyyyy. Bycie eko jest fajne,

Komentarze
Gość: m, 89.72.55.*
2009/11/08 20:50:00
Jak ja ci zazdroszczę takiego siedzenia w pracy :) Wiem, że to wkurzające, ale przecież nie zamieniłabyś swojego stażu na moje przedszkole za żadne skarby ;)
A to dziewczę z Twojego pokoju jest mega weird...
Takie doświadczenie to nic przyjemnego, gdy ktoś okazuję się innym człowiekiem niż do tej pory się sądziło... Wiem to z własnego doświadczenia.
-
2009/11/09 18:59:17
ja generalnie wolałabym coś porobić. Bo to co teraz robie w robocie to mogłabym robić w domu. Czyli kurwa nic.
-
Gość: m, *.chello.pl
2009/11/19 20:35:38
Będziesz jeszcze tęsknić do tego nic nie robienia ;)
-
Gość: , *.stat.gov.pl
2010/06/30 10:42:48
A tu lato i mogłoby się wydawać, że takie depresyjne nastroje i wszechogarniająca nuda w pracy nie powinny dopadać. Niestety wiem, co masz na myśli... Ile można wcinać wafelków, chodzić do sklepu przy urzędzie, sprawdzać maila i pokonywać senność (senność z nudów)? Najgorsze jest to, że pomimo posiadania ośmiu godzin, stołu i komputera, nie chce mi się zająć niczym pożytecznym. Ta nuda, rozleniwienie, wysoka temperatura... Na szczęście nie zawsze tak jest, czasem jest jakieś zadanie do wykonania, a czasem można nadrobić zaległości na uczelnię. Ale teraz pozostaje szperanie w internecie.