Blog > Komentarze do wpisu
...Fly me to the moon...

Po dwóch miesiącach wracam jak gdyby nigdy nic.

Jestem zła. No, może nie do końca zła, ale troche zawiedziona i hm, troche zdziwiona. I wiecie co, nigdy nie pracujcie ze znajomymi. Bo najpierw jest tak, że wszystko super pięknie, załatwiacie komuś dobrzepłatną pracę. A potem przestaje być super pięknie bo, hmm... no własnie bo co? Bo sama nie wiem. Wszystko skupia się na was mimo iż nie jesteście niczemu winni. Fuck. Porąbało się. Chcieliście dobrze. Żeby ktoś zarobił na wakacje. Na szkołę. Na wszystko. A tu co? No właśnie. Zła. Odechciewa się pomagać.

niedziela, 09 grudnia 2007, hayde

Polecane wpisy

  • cv

    Kolor oczu: szare Kolor włosów: aktualnie mahoniowy kasztan Ulubiona muzyka: szerokopojęty rock, przestałam być rockową nazistką jak skończyłam 17 lat. Papieros

  • Ściankowe schizy

    Rany, ręce mnie bolą jak szalone po wczorajszej ściance, dziś znów idę i nie wiem czy wejdę chociaż metr. Ostatnio najwyraźniej spłynęło na mnie oświecenie, bo

  • Ekoszaleństwo

    Moja znajoma jest szalona. Pierze w kasztanach, orzechach czy już sama nie wiem w czym. Jest ekstremalnie ekologiczna. Do przesaaaadyyyy. Bycie eko jest fajne,